blogi
Blogi Sportowe

Kontakt


Blog > Komentarze do wpisu

Na miejscu Kubicy też bym nie przyjechał...

Blanik, Majewski, Włoszczowska i reszta olimpijskiej spółki są zaskoczeni tym, że najlepszym sportowcem 2008 roku nie zostało któreś z nich. A ja im odpowiadam, że gdyby tak było, że najlepsi zawsze by wygrywali, to Majewski i Blanik nie przywieżliby złota z Pekinu. Sukces tych zawodników wynika z jednego udanego startu i dlatego nie rozumiem ich zaskoczenia decyzją polskich kibiców. Wybranie najlepszego spośród ludzi uprawiających różne sporty to tak jakby wybrać najlepszy towar w hipermarkecie. Ja osobiście wybrałbym najdroższy i chyba podobnie postąpili czytelnicy Przeglądu Sportowego.

Rzadko Polacy mają okazję pochwalić się nawet małymi sukcesami w najbardziej prestiżowych sportach. Skok przez stół czy pchnięcie kulą ... wybaczcie, ale przy Formule 1 przypominają zajęcia na świetlicy. I nie pomogą: wystawna gala, dobrze skrojone garnitury i eleganckie suknie. To tylko namiastka otoczki z F1, więc póki nasz rodak jest gwiazdą w najbardziej prestiżowym sporcie świata, wybór może być tylko jeden.

poniedziałek, 05 stycznia 2009, leo-benaker

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/01/05 22:56:09
Ciekawe od kiedy "olimpijska spółka" tworzy zgraną klikę, która postanowiła rozgrabić to co należy się przedstawicielowi "najpopularniejszego sportu świata". Popularność Formuły 1 jest oczywista - jest wręcz pojęciem pierwotnym. Dobrze, że w innych krajach potrafią się nie zachłysnąć mistrzami w tych wyścigach. Niemniej zapraszam do siebie na www.olbrot.blox.pl ponieważ kompletnie się z Toba nie zgadzam.
Pozdrawiam